Ponad 30% urodzeń u par po średnio dwóch nieudanych próbach in vitro - takie statystyki z pracy Doktora Boyle’a, irlandzkiego lekarza, jednego z prekursorów NaProTechnology, przedstawiła lek. Natalia Suszczewicz podczas spotkania „NaProTechnology – leczenie niepłodności naiwne czy skuteczne?”. Spotkanie odbyło się w czwartek, 16 lutego, w Klubie Młodzieżowym aROMAt w Warszawie staraniem Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży w ramach cyklu „Twój czas – Twój wybór”.
– Wiemy, że to nie skuteczność, a szacunek dla człowieka i jego zdrowia, jest istotą konfliktu pomiędzy In Vitro a NaProTechnology – mówi Michał Baran, prezes warszawskiego KSM – jednak te statystyki pokazują absurdalność zarzutów o znikomej skuteczności metody zwanej potocznie „Napro”. To, w czym środowiska przeciwne życiu chciałyby widzieć prymitywne wróżenie z fusów, okazuje się realnym leczeniem o dowiedzionej skuteczności – dodaje.
Młoda lekarka i instruktorka Creighton Model System wraz z instruktorką magister Małgorzatą Mąsiorską opowiadały o samym zjawisku niepłodności, jego przyczynach oraz możliwościach diagnozowania. W pierwszej części spotkania przedstawiły, w jaki sposób rozpoznawać płodność, na jakie zmiany w fizjologii kobiety należy zwrócić uwagę, aby nauczyć się właściwie wykorzystywać obserwacje cyklu miesiączkowego. Prelegentki wskazały, że metoda NaProTechnology jest skuteczna nie tylko w przypadku niepłodności pary, ale również w przypadku dolegliwości towarzyszących osobom samotnym. Wykorzystująca tę metodą kobieta może rozpoznać i wykryć m.in. zwiększone ryzyko zachorowań na nowotwór piersi. NaProTechnology pomaga również w leczeniu depresji poporodowej. Jest więc drogą naturalnego powrotu do stanu zdrowia i płodności, wymaga jednak czasu na dokładną naukę obserwacji, skrupulatną diagnostykę i skuteczne leczenie.
Druga część dotyczyła w dużej mierze diagnozowania. – Jedną z największych zalet NaProTechnology jest docieranie do przyczyn niepłodności – mówi Natalia Suszczewicz – podczas gdy w statystykach Napro odnajdziemy całe spektrum zdiagnozowanych problemów często przewlekle toczących się schorzeń, niemal połowa par poddawanych In Vitro pozostaje niezdiagnozowana. Można zatem mówić o pewnym zagubieniu głównego nurtu ginekologii, który z drogi leczenia schodzi w kierunku inżynierii. Lekarka jako przykład podała jedną z operacji, która jeszcze w latach 80-tych doprowadzała 54% par do zajścia w ciąże w okresie 2-3 lat starań po jej przeprowadzeniu. Dziś z operacji tej zrezygnowano na rzecz in vitro, której skuteczność nie przekracza 30 % w przypadku tego schorzenia (endometriozy), choć można było rozwinąć technikę operacji, jej skuteczność i bezpieczeństwo.
Warto również zwrócić uwagę na statystyki, które wykazują dużą większą skuteczność metody NaProTechnology w porównaniu do in vitro. Uciekając się do metody sztucznego zapłodnienia, tylko 30% kobietom udaje się zajść w ciąże (tylko 20% rodzi żywe potomstwo), jak podaje wynik z raportu European Society for Human Reproduction and Embriology z 2010 roku.. W przypadku kobiet, które po kilku (2-8) nieudanych próbach in vitro podjęły się leczenia, NaProTechnology jest w stanie pomóc 30-50% z nich, w zależności od wieku, schorzenia i długości leczenia. Ciekawe, że wśród 15% pacjentów Doktora Boyle’a (dane zebrane między 2004 a 2009 rokiem) do zajścia w ciążę wystarczyła sama konsultacja z instruktorem i poznanie podstawowych zasad związanych z płodnością.
Cykl spotkań „Twój czas – Twój wybór” będzie realizowany w Klubie aROMAt do końca maja, zaś kolejne spotkanie, poświęcone tym razem Naturalnemu Planowaniu Rodziny, odbędzie się 8 marca. Szczegółowe informacje znaleźć można na stronie www.warszawa.ksm.org.pl.
Dzień 1 - zostają określone takie cechy dziecka, jak: płeć, kolor oczu, włosów i skóry, tendencja...
Najgorzej jest po długim weekendzie. Do przytulnych aptek przychodzą młodziutkie dziewczyny i pytają...
Powtarzaj kłamstwo tak długo, aż ludzie uwierzą, że jest prawdą. Ta Goebbelsowska zasada sprawdza...
Kobiety, które mimo zagrożenia życia zdecydowały się urodzić dziecko, będą bohaterkami...
„Dam Ci wszystko to, co lubię, ale siebie dam po ślubie!”, „Słownik damsko-męski i męsko-...
Historia prawdziwa, autobiograficzna. Szokująca opowieść o niezwykłej, chwilami bardzo...

no właśnie, a ja znam kogoś kto trafił do szpitala po ketonalu i spędził tam sporo czasu...

niepłodność Jarku leczy się naprotechnologią (o której się nie mówi bo nie ma z niej...
3 marca 2012 roku o godzinie 15.15 po raz pierwszy w życiu przytuliłem czarnego...
Na wystawie w kiosku wiszą rzędem okładki filmów porno. Są też okładki pornograficznych...
- Ja się wstydzę, że tu jestem - mówi 88-letnia Stanisława - nie umiem wybaczyć dzieciom...
Dodaj nową odpowiedź