Młodzieżowe ruchy i stowarzyszenia kościelne przeżywają poważny kryzys. Ruchy kiedyś bardzo żywe i aktywne dziś pracują na bardzo zawężonym polu i przy relatywnie niskim zainteresowaniu ze strony młodzieży.
Postać św. Stanisława Kostki i święto ku jego czci są każdego roku okazją, by przypomnieć sobie zadania związane z religijnym wychowaniem młodzieży. W niektórych polskich diecezjach organizuje się przy tej okazji Dzień Młodzieży lub Forum Młodych, by nie tylko zgromadzić młodych ludzi na wspólnym spotkaniu, ale także podjąć z nimi dialog nt. duszpasterstwa młodzieży, które powinno odpowiadać zmieniającej się sytuacji społeczno-religijnej.
Od kilkunastu miesięcy sprawuję opiekę nad duszpasterstwem młodych, gdzie - jak mi się zdaje - młodzi ludzie, a przynajmniej jakaś znacząca grupa spośród nich, odkryli, co w duszpasterstwie jest i powinno być najważniejsze lub, inaczej mówiąc, od czego ono zależy.
16 sierpnia, nie pamiętam już o której godzinie, chyba było to przed południem, otrzymałem od jednego z chłopaków SMS-a z zaproszeniem na dziesiątkę Różańca przy pomniku Sługi Bożego Jana Pawła II na poznańskim Ostrowie Tumskim. Na modlitwie o godzinie 23.30 (!) stawiło się sześciu facetów… a intencja, która zresztą często nam towarzyszy przy tu i ówdzie odmawianych wspólnie modlitwach, była między innymi taka, by duszpasterstwo się rozwijało i by ludzie, którzy je tworzą, nie zapominali, że trzeba budować na skale - a ta Skała to Chrystus.
Warto to sobie przypominać, ilekroć myślimy o młodych ludziach i staramy się cokolwiek dla nich zorganizować. Coraz częściej i coraz głębiej przekonuję się bowiem, że dużo bardziej niż "wspaniałych" pomysłów młodzież oczekuje szczerego i prostego świadectwa, że Ten, o którym mówimy, jest dla nas rzeczywiście skałą i fundamentem życia i każdego działania. Potrzeba dziś oczywiście różnorakich - że tak powiem - kompleksowych działań, by docierać do wciąż nowych osób, ogarniać tych, co się pogubili i umacniać wiarę już zaangażowanych, ale nie można zapomnieć o czerpaniu ze Źródła, którym jest Chrystus.
Pozostaję wciąż pod wrażaniem słów Benedykta XVI, wypowiedzianych do młodzieży zgromadzonej na krakowskich błoniach w maju tego roku. Te proste słowa, w których co kilka zdań powracało imię Jezus, chyba dotknęły niejedno serce. Wyczuwało się, że ten, kto je wypowiada, dzieli się osobistym doświadczeniem, mówi o tym, co sam głęboko i w konkretach swego życia przeżył. W duszpasterstwie młodzieży trzeba iść dzisiaj tym samym szlakiem zaufania do Jezusa, który wytyczył nam Ojciec Święty. Młodzi ludzie tym bardziej ufają Jezusowi i fascynują się Bożą drogą, im bardziej tę samą ufność i fascynację widzą u swoich przewodników - tak duchownych, jak i świeckich.
Warto to sobie przypominać. Zwłaszcza wtedy, gdy rodzi się pokusa, by "zrobić coś konkretnego". Bo nie ma nic bardziej konkretnego i trwałego niż Skała, którą jest Chrystus.
Jeśli już uda im się stworzyć jakieś "polis", mogą wreszcie zamieszkać razem. Wtedy tworzą...
Do blisko 50 parafii archidiecezji przemyskiej pojadą dziś biskupi. Będą się modlić wraz z wiernymi...
Ksiądz Grzegorz Strzelczyk oprowadza Marcina Jakimowicza po niebie, czyśćcu i piekle...
Tym razem hasłem przewodnim jest wierność – wierność swoim ideałom, wierność sobie,...
W przeddzień inauguracji obchodów 25. rocznicy beatyfikacji bł. Karoliny odbyła się...
„Mejd in Czajna”, czyli wspólna zabawa, a jednocześnie spotkanie z Kościołem katolickim w...

Rozpłakałam się... To jest świętość! A ja, taki obrzydliwy grzesznik, co wszystko ma,...
Nie bójcie się wyruszać w świat lżejsze od mydlanych baniek – przekonywała siostry. Panie...
O spotkaniu Jezusa i wierze Żydów mesjanistycznych z rabinem Frankiem Lowingerem rozmawia...
Tym razem hasłem przewodnim jest wierność – wierność swoim ideałom, wierność sobie,...
Dodaj nową odpowiedź