Aneta Bielawska

Przygotowanie Florka do Pierwszej Komunii świętej

Dodano: 31 styczeń 2004 r.

Dnia 9.05.1998 r. objęliśmy opieką hospicyjną pięcioletniego Florka. Dziecko, wychudzone i wyniszczone przez chorobę, powoli odchodzi.

Dnia 9.05.1998 r. objęliśmy opieką hospicyjną pięcioletniego Florka. Dziecko, wychudzone i wyniszczone przez chorobę, powoli odchodzi. Ale również dziecko wrażliwe, cierpliwe, uśmiechnięte i nadzwyczaj dojrzałe jak na swój wiek. Pewnego dnia w czasie wizyty domowej zapytaliśmy rodziców, czy chcą przygotować Florka do Komunii Świętej — zgodzili się.

Pełna obaw, czy podołam temu odpowiedzialnemu zadaniu, przeprowadziłam z Florkiem rozmowę na tematy religijne. Rozmawialiśmy o Bogu, o Ostatniej Wieczerzy, o przemianie chleba i wina w Ciało i Krew Pana Jezusa w czasie Mszy Świętej. Gdy opowiadałam mu o tych wszystkich sprawach, on leżał na tapczaniku, przysypiając, czasem zadawał pytania. Rozmawialiśmy również o grzechu i spowiedzi świętej. Florek ma ogromne poczucie winy, wie, że czasem postępuje źle i chce się poprawić.

Czytaliśmy razem "Biblię dla Najmłodszych" i razem odpowiadaliśmy na pytania. Mama Florka mówi, że może czytać Biblię godzinami i on zawsze odnajduje coś nowego. Najbardziej lubi Księgę Wyjścia i opowieść o stworzeniu świata.

Myślę, że najważniejsze jest to, iż Florek chce przyjąć do serca Pana Jezusa i czeka na niedzielę, kiedy ks. Marek odprawi w jego domu Mszę świętą, w czasie której on w pięknym komunijnym stroju przyjmie Ciało Pana Jezusa.

Ta niedziela to ważny dzień w życiu Florka, jego rodziców i bliskich.

To również ważny dzień dla mnie, gdyż przygotowanie ciężko chorego, znajdującego się prawie na granicy życia i śmierci dziecka do Komunii św. jest ogromnym wyróżnieniem i nauką — myślę, że dla nas wszystkich.

Hospicjum Cordis, Mysłowice 1998

Reklama
Jeśli chcesz dodać opinię jako stały użytkownik, musisz być zalogowany.

Dodaj nową odpowiedź

Obrazek bezpieczeństwa
Image CAPTCHA