– Wiedziałem, że kiedy wejdę na pewne tory, muszę trzymać się Mszy i sakramentów. Bez nich nie ma życia.
Andrzej Lampert: – Uczę się Go przyjmować. Z dnia na dzień. Ale niełatwo przyjąć tak pokornego Boga. Nie potrafię sobie wyobrazić Jezusa, który umywa mi nogi. Wszystko przede mną… To proces związany z nawróceniem. Pierwszy obraz Boga, który nosiłem w sercu, to sędzia, Ktoś, kto grozi palcem i karze za grzechy. Miałem zresztą ogromny problem z obrazem Boga. Bardzo dotknęły mnie słowa Jezusa: „Kto widzi Mnie, widzi Ojca”. Mogłem wyobrazić sobie twarz Jezusa, a przez nią niejako spojrzeć w oczy samemu Bogu. Rekolekcje ignacjańskie, z których wróciłem przed tygodniem, pozwoliły mi kolejny raz doświadczyć dziecięctwa Bożego. To dla mnie najtrudniejsze: poczuć się dzieciakiem Boga. Miałem ogromne problemy, gdy słyszałem, jak ktoś mówił obok mnie: „Tato”, „Tatusiu”. Było to dla mnie niezrozumiałe, infantylne. Nie rozumiałem źródła tej ufności.
– Wiedziałem, że kiedy wejdę na pewne tory, muszę trzymać się Mszy i sakramentów. Bez nich nie ma życia. To nie jest dla mnie pusty slogan. Nie jestem herosem, widzę swą wielką nędzę, a Eucharystia jest dla mnie pokarmem. Bez niej usechłbym jak trawa. Jestem w drodze. To jest tak jak w akcie strzelistym: „Boże, choć Cię nie pojmuję, jednak…”. Gdy w niedzielę jestem na trasie, idę na Mszę. Ludzie, z którymi współpracuję, już się do tego przyzwyczaili.
– Nie. Na Eucharystii staram się wtopić w tłum, być anonimowy. A nawet jeśli mnie ktoś rozpozna, to raczej słyszę ciepłe słowa: „Cieszę się, że jesteś”. Staram się nie prowokować ludzi swoim zachowaniem, by ktoś nie zarzucił mi, że to wszystko to jedna wielka „lanserka”. Odkrywam stopniowo, że można być normalnym człowiekiem, chrześcijaninem i żyć w nieświętej branży. Ratują mnie Msza, sakramenty, wspólnota.
25 maja będzie miała premiera nowej płyty Beaty Bednarz zatytułowanej „Zamieszkaj ze mną...
Tegoroczna edycja koncertu, zatytułowana „W domu Ojca”, ma stanowić przestrzeń dla...
Malchus przygotowuję nową płytę, która ma się ukazać pod koniec maja tego roku. „Metanoia...
Nowy krążek Deus Meus nosi intrygujący tytuł „Wniebowianki” i taka właśnie jest ta płyta...
Zespół Strona B otrzymał główną nagrodą koncertu Debiuty 2012. Wydarzenie odbyło się w 15...

Dla mnie najlepsza płyta zeszłego roku. Ostre punkrockowe granie i "miażdżące" teksty. Z...
Kilka wersji akompaniamentu organowego ks. Idziego Mańskiego i ks. Antoniego...
Śpiewa ośmiu facetów, a słychać całą orkiestrę. Bezczelny playback? Nie, koncert zespołu...
- I od 24 lat, od mojej pierwszej pielgrzymki na Jasną Górę, codziennie jestem na Mszy św...
Dodaj nową odpowiedź