Maja Kuczmińska

TP: Muzyka, kariera, stan wojenny

Dodano: 7 grudzień 2011 r.

Czy w kościołach powinny odbywać się koncerty? Jaką muzykę można w świątyniach wykonywać bez naruszenia szczególnego charakteru tego miejsca? Jednoznacznie wypowiedział się na ten temat Metropolita Krakowski w liście do proboszczów i organistów na wspomnienie św. Cecylii. Muzyce w świątyni poświęcamy „Temat Tygodnika”.

Zderzenie sacrum i profanum w delikatnej materii, którą jest muzyka, musi prowadzić do napięć. Kościół – przypominają watykańskie dokumentu – to coś więcej niż „budynek publiczny”, to miejsce święte, znak zamieszkania Boga pośród ludzi. Koncerty są dopuszczalne, ale na program winny składać się utwory „komponowane na użytek liturgii, utwory uduchowione” – pisze ks. Adam Boniecki w artykule wstępnym zatytułowanym „Zakazujemy chórów trębaczów”.

Muzyka ze swej natury ma wiele wspólnego z Absolutem. Bo nie jest z tego świata – zauważa Jacek Borkowicz w artykule „Grajmy Panu”. Jednocześnie autor pyta: Jak praktycznie odróżnić muzykę religijną od świeckiej? Klarowny z pozoru podział na muzykę religijną i świecką w konfrontacji z przykładami traci na mocy, a czasem kompletnie gubi czytelność.

To człowiek stworzył sobie profanum, nie Pan Bóg. Według mnie, odkąd stopa Syna Bożego dotknęła tej ziemi, nie ma już miejsc bardziej i mniej świętych, nie ma „ziemi świętej”. Cała ziemia stała się święta – uważa Tomasz Budzyński, muzyk grający chrześcijański rock, w rozmowie „Profanum to kicz”.

Pewnych rzeczy się nie mówi, bo wiadomo, że mogą zaszkodzić w karierze. O karierowiczostwie w Kościele pisze Józef Majewski w artykule „Dwójmyślenie”. Dlaczego do IX wieku na papieża nie wybierano rządców diecezji?

W tekstach ks. Adama Bonieckiego znajdziemy próbę uświęcenia codziennego świata powszedniego. Czy aby w wirze i zamęcie wokół ciemnych dziur sklepów i handlowych galerii nie kryje się jakieś „ukryte światło”? – pisze Tadeusz Sławek w eseju „Chrześcijanin w galerii”, poświęconym książce redaktora seniora „Lepiej palić fajkę niż czarownice”.

Postanowił w piątki pościć: nie jeść ani nie pić. Bywały okresy, że sypiał na podłodze, mimo dwóch wolnych wersalek w kawalerce, w której mieszkał. Mówi: „Moje doświadczenie duchowe jest takie, że aby się nawrócić, potrzeba około dwóch lat” – piszą Artur Sporniak i Marcin Żyła w reportażu „Do szczęścia potrzeba rzeczy materialnych” o twórcy akcji „Szlachetna Paczka”. Jaki jest współczesny Święty Mikołaj?

Radość nie zjawia się, gdy rozmyślamy nad smutnymi okolicznościami życia. Przychodzi, gdy widzimy cel naszej drogi – zauważa augustianin o. Wiesław Dawidowski w trzeciej odcinku „tygodnikowych rekolekcji” zatytułowanym „Adwentowa ściąga”.

Swego czasu bardzo intrygował mnie Hyde Park, który jako młody ksiądz podczas pobytu w Anglii miałem okazję przemierzać. Pewnego razu natrafiłem na dominikanina, który stał na ambonie. Podszedłem więc i wsłuchiwałem się w to, co mówił. On zauważył mnie i zapytał: „A Ty dlaczego patrzysz na mnie takim podejrzliwym wzrokiem? Pewnie jesteś księdzem”. Potwierdziłem. Byłem prawie zgorszony, że przedstawiciel katolicyzmu staje na równi z innymi grupami religijnymi w Hyde Parku. O dialogu, wolności w Kościele i ks. Adamie Bonieckim mówi abp. Henryk Muszyński w rozmowie „Tam, gdzie inni nie chcą pójść”.

Dodatek specjalny na 30. rocznicę stanu wojennego: „Grudzień ludzkich dramatów”.

„Wygraliśmy pierwszą bitwę, ale nie wygraliśmy kampanii ani wojny” – mówił Wojciech Jaruzelski 30 lat temu, na posiedzeniu władz PZPR w kilkanaście dni po wprowadzeniu stanu wojennego. Dziś nawet Jaruzelski przyznaje w wywiadach, że komunizm nie był udanym ustrojem. Ale jest jedna sprawa, w której generał odniósł sukces: to przekonanie połowy Polaków, że 13 grudnia 1981 roku i stan wojenny uchroniły Polskę przed wojną domową i interwencją ZSRR. Czy tak było? Tematy dodatku to m.in:

- Solidarność: jak zniszczono ruch społeczny

- Warszawa, luty 1982 r., godziny szczytu. Kilku nastolatków idzie ulicą: na głowach kominiarki, w ręku koktajle Mołotowa. Za chwilę podpalą pomnik Feliksa Dzierżyńskiego... – reportaż o niezwykłej akcji młodzieżowego podziemia

- „Co się tyczy Jaruzelskiego, jest to oczywiście człowiek pewny” – mówił w 1980 r. przywódca ZSRR Leonid Breżniew. Portret Wojciecha Jaruzelskiego

- Stan wojenny był bezprawny nawet według prawa PRL. Czy uda się jeszcze osądzić jego autorów?
Dodatek powstał we współpracy z Instytutem Pamięci Narodowej.

Reklama
Jeśli chcesz dodać opinię jako stały użytkownik, musisz być zalogowany.

Dodaj nową odpowiedź

Obrazek bezpieczeństwa
Image CAPTCHA